W weekend na autokarówce wypatrzyłem że coś się dzieje pod Mostem Poniatowskiego, a dzisiejsza Wyborcza to potwierdziła. Trwa wydobywanie fragmentów zwalonego przęsła i przenoszenie go na suchy ląd.
Jak zwykle szkoda, bo malowniczo most wyglądał, zwłaszcza jak podeszło się bliżej:
Doskonale widoczne tory tramwajowe, gdzieniegdzie sterczące resztki konstrukcji, wszystko to tworzy malowniczy kawałek miasta, tuż obok Stadionu Narodowego zresztą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz