Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs przewodnicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurs przewodnicki. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

Kurs przewodnika beskidzkiego

Trwają zapisy na kurs przewodnika beskidzkiego.
Kurs przewodników beskidzkich to droga do uzyskania uprawnień państwowych, dających prawo wykonywania zawodu ale także fajna przygoda. Tu poznasz nowych ludzi, tak jak i Ty zainteresowanych turystyką górską.
Zapisy na kurs przewodnika beskidzkiego trwają! Zapisz się już dziś - liczba miejsc ograniczona.

Więcej informacji na temat kursu przewodników beskidzkich na stronie www.kursprzewodnicki.pl

Kurs przewodników beskidzkich


Trwają zapisy na kurs przewodników beskidzkich 2014/2015.
Szczegóły na stronie www.kursprzewodnicki.pl
W programie m.in. szkolenie lawinowe i ski tourowe.

Kurs o charakterze zjazdów, tym samym dostępny bez względu na miejsce zamieszkania uczestników.

Liczba miejsc ograniczona!

piątek, 8 marca 2013

Kolejne referencje

Trwają zapisy na wiosenno-letnią edycję kursu przewodników po Warszawie.
Start: 17.04.2013.
Szczegóły: www.kursprzewodnicki.pl

Referencje od Magdy - pani przewodnik po Warszawie:


Każdemu, kto rozważa wzięcie udziału w kursie przewodnickim, polecam firmę Tutor! Na kurs organizowany przez Tomka Dygałę trafiłam przez przypadek, a do wzięcia udziału zachęciły mnie znalezione w internecie pozytywne opinie byłych uczestników
Sama przekonałam się, że są one wiarygodne. Kurs świetnie przygotowuje do egzaminu. A  jeśli egzamin nie będzie już koniecznością, to tym bardziej polecam wzięcie udziału w kursie organizowanym przez Tomka. Na kursie otrzymacie wiedzę o Warszawie podaną w bardzo dobrych proporcja (zero nudnych wykładów i patrzenia na zegarek). 
Ale aby być dobrym przewodnikiem nie wystarczy wiedza –  trzeba tą wiedzę jeszcze umieć sprzedać. I właśnie ten warsztat konieczny w zawodzie przewodnika zdobędziecie na kursie Tomka. Konkurencja wymięka! Polecam!

Magdalena Jonas
przewodnik po Warszawie

czwartek, 7 marca 2013

Referencje od Magdy :)


Trwają zapisy na wiosenno-letnią edycję kursu przewodników po Warszawie.
Start: 17.04.2013.
Szczegóły: www.kursprzewodnicki.pl
Poniżej referencje od Magdy:
Dlaczego na dachu pewnego budynku nieopodal włóczni i hełmów siedzi zamyślona małpa?
Ile razy zaczynano w Warszawie budować metro i dlaczego wreszcie się udało?
Kto, z kim, kiedy i gdzie się kłócił o pieniądze, władzę i seks? Gdzie lała się krew i trzaskały kości, a gdzie było sielsko i anielsko?
Jakie korporacje tworzyły „Wielką Czwórkę” w architekturze XIX w.?
Kto na Powązkach ma grób przyjazny przewodnikowi warszawskiemu?
Co ma wspólnego pewna kompozytorka z początku XX w., której imieniem nazwano skwer na Muranowie ze współczesną tajwańską śmieciarką?
Na te i inne pytania znajdziesz (w programie i poza nim, zgodnie z planem, lub „nieco z przypadku”, o co zadbają prowadzący-fachowcy-pasjonaci i sami uczestnicy, zarażeni pasją) odpowiedź na kursie „Tutora”. Po kursie będziesz niczym Sokrates („wiem, że nic nie wiem”) i Kartezjusz („rozmyślam nad sprawami warszawskimi, więc jestem”, ale też będziesz niczym wymarzony produkt kolejnej reformy edukacyjnej (wyuczony – przy wkładzie pracy własnej, rozumiejący, umiejący się znaleźć we współczesnym świecie i na egzaminie przewodnickim, komunikatywny, kreatywny i czarujący).
Zauważysz u siebie niepokojące objawy zboczenia zawodowego i zafiksowania na pewnych tematach oraz dziwnych rozrywek (oglądanie z szeroko otwartymi ustami z okna autobusu budynków i zgadywanie stylów, czytanie wszelakich tablic i przyglądanie się kamieniom, które w jakiś sposób wydają się pamiątkowe, oglądanie starych filmów i stwierdzanie bez pudła, gdzie w Warszawie dzieje się akcja), a może nawet sekciarstwa (otoczenie zaczyna się łatwo wciągać w Twoje rozrywki, ciesząc się na dodatek, że ciekawie o nich mówisz). Niepokojąco może wzrosnąć zbieractwo (książek i gazet o Warszawie, linków do ciekawych stron) oraz liczba znajomych ogarniętych podobnymi objawami. Zmaleje za to ilość czasu przeznaczanego na sprawy pozawarszawskie. Uwaga! Z dużym prawdopodobieństwem stan ten będzie utrzymywał się po zakończeniu kursu, a nawet zdaniu egzaminu. Opisany stan może być zaraźliwy.
To wszystko zdarzyło się mnie. Zdarzyło mi się również, że pokochałam Warszawę, którą wcześniej dość długo musiałam oswajać, zanim ją polubiłam. I to, że zagranicznym znajomym z nieco ściśniętym gardłem opowiadałam historię o turystycznie mniej znanej dzielnicy, wznoszonej na gruzach dawnego getta z tych właśnie gruzów, które teraz tętni życiem – co nagle nas wszystkich niezmiernie poruszyło.
To wszystko zdarza mi się również teraz i  będzie się zdarzać – jako licencjonowanemu przewodnikowi warszawskiemu.
Magdalena Senderowska
przewodnik po Warszawie

środa, 6 marca 2013

Referencje od Doroty :)

Trwają zapisy na wiosenno-letnią edycję kursu przewodników po Warszawie.
Start: 17.04.2013.
Szczegóły: www.kursprzewodnicki.pl

Poniżej referencje od Pani Przewodnik Doroty:

Serdecznie polecam wszystkim zainteresowanym historią i sztuką Warszawy kursy przewodnickie Tomka Dygały w Tutorze. To świetny sposób na spędzanie wolnego czasu i poznanie ludzi z wielką pasją. Choć czasami ciężko było wytrzymać 8 godzinny maraton po Nowym Mieście przy temperaturze -20 lub całkowity brak wolnego czasu, (bo naukę do egzaminu przewodnickiego trzeba było pogodzić z nauką na studiach) jednak takie doświadczenia uświadamiają ile jesteśmy w stanie znieść, gdy jesteśmy zmotywowani. A nikt inny nie potrafi tak zmotywować człowieka do działania jak Tomek z drużyną, a ma ją naprawdę świetną i profesjonalną.
Wielką zaletą kursów jest czynny udział każdego z kursantów w weekendowych zajęciach w terenie. Wycieczki nie są ograniczone do opowieści jednego przewodnika, co przy kilkugodzinnych wyjściach siłą rzeczy po pewnym czasie było by monotonne i mogło sprawić trudność w ciągłym skupieniu. Jednak przy ciągłej rotacji uczestników skupienie uwagi nie było problemem i ułatwiło powtarzanie do egzaminu, ponieważ starasz się przypomnieć sobie, kto opowiadał o danym obiekcie i mimowolnie powracasz do danej wycieczki myślami.
Po zakończeniu kursu bardzo długo brakowało mi sobotnio – niedzielnych wyjść. Szkoda, że wszystko co dobre szybko się kończy.
Dorota Gołębiewska
przewodnik miejski po Warszawie

środa, 21 listopada 2012

Żeby nie było, że nie ostrzegałem


O czymże dumać na warszawskim bruku gdy jesień idzie... 
Szybka decyzja, dokształcę się w niuansach dziejów niezwyciężonego mego miasta. Wycieczki, no w sumie czemu nie; prawie co tydzień coś się dzieje lecz czasem wieje nudą a zawsze tłumem. Muzea? Te co lubię - znam, niektóre wręcz na wylot. No to może na drugą stronę barykady że tak powiem. Zdawać nic nie chcę, wymeldować zawsze się można, w końcu to ma być rozrywka na przezimowanie - no to jadziem panie Zielonka. Powęszyłem, poszperałem i zrobiłem ten koszmarny błąd zapisując się na Tutorowy kurs przewodnicki.
Zaczęło się od razu z grubej rury - rozkład jazdy wypełniał szczelnie weekendy a środowe wykłady były prawie jak u króla Stasia; tyle że tacy śliwek brak. No i te weekendy! Bywało jak pod Moskwą przed dwustu laty i zapewne tworzyliśmy grupkę godną pędzla sadysty Kossaka - może mniej romantyczną ale równie zamarzłą. Ale jaką grupkę! Grupę gotową na wszelkie wyzwania, zahartowaną lepiej niż wojska nad Berezyną choć w zbliżonej temperaturze. Ta wspaniała banda pomyleńców wzajemnie zagrzewała się do dalszych wyzwań, przerzucała coraz to nowymi wiadomościami a wszystko to pod czujnym okiem tutorowych mentorów.
Właśnie, słówko o kadrze; nie dali odetchnąć tylko pracowicie wpychali w mą biedną technokratyczną łepetynę kolejne daty i nazwiska, jakieś rzeźby, krenelaże, pilastry i ryzality... Broniłem się jak mogłem - to wszak miała być rozrywka - nie wyszło. Cholera, umiem i już... Ani się obejrzałem jak już było po wszystkim i kurs się zakończył.
A teraz co? Mam w łapie papier żem przewodnik, spokojnie ulicą przejść nie mogę bo każdy murek odruchowo klasyfikuję na style, pomniki do mnie gadają, zamiast po knajpach łażę po antykwariatach... i piekielnie brakuje mi tych weekendowych rajz po mieście.
Żeby nie było, że nie ostrzegałem! 
Michał Bluhm - Kwiatkowski
przewodnik po Warszawie 

wtorek, 20 listopada 2012

Kolejne referencje


Tym razem od Bartka, ukrył je wprawdzie głęboko w komentarzach ale wydobyłem :)
Powiem, a właściwie w tym przypadku napiszę krótko. Jeśli szukacie porządnego kursu na przewodnika po Warszawie to ten w Tutorze, prowadzony przez Tomka Dygałę jest najlepszy i najodpowiedniejszy.
Wiedza przekazywana przez cały zespół instruktorów, po prostu sama wskakuje do głowy, najlepszym przykładem jest zdany przeze mnie niedawno egzamin na przewodnika.
Kurs jest przygotowany bardzo merytorycznie. Szkoda tylko, że już go ukończyłem bo naprawdę brakuje mi w weekendy wspólnych, niezapomnianych wycieczek. Jeszcze raz serdecznie polecam TUTORa!
Pozdrawiam Bartek Wancerz ;)
przewodnik po Warszawie


Więcej pod linkiem 

poniedziałek, 19 listopada 2012

Laurka od Arka :)


Poniżej laurka ;) od Arka, nowego przewodnika po Warszawie:
Zanim zdecydowałem się na wybór kursu, przeprowadziłem szybkie "rozpoznanie rynku". Mimo, że raczej sceptycznie podchodzę do opinii publikowanych na internetowych forach, tym razem zdecydowałem się zaryzykować. I okazało się, że ryzyko opłacało się.
Wykłady prowadzone są, przez ludzi z pasją, którzy potrafią o niej nie tylko mówić ale swoim entuzjazmem i sposobem przekazywania wiedzy, zarażać.
Wykłady na temat architektury, prowadzone przez Marcina, czy opowieści Zbyszka na temat historii i kultury Żydów polskich nie tylko poszerzają horyzonty ale skłaniają do dalszych, samodzielnych poszukiwań. Po takich wykładach życie nie jest już takie samo :)
I kilka słów na temat najważniejszego elementu kursu czyli zajęć w terenie. (Naprawdę żałuję, że zajęcia już się skończyły.)
Uczestnicy kursu nie zostali sprowadzeni do roli jamochłonów, których funkcje ograniczają się tylko do pochłaniania słów wypowiadanych przez prowadzących. Każdy kursant od pierwszych zajęć stał się aktywnym uczestnikiem, rekinem na varsavianistycznym morzu - nie tylko sam zdobywał wiedzę ale także uczył się, jak przekazać ją innym.
Pod czujnym okiem zespołu kierowanego przez Tomka uczyliśmy się, jak mówić, aby słuchacze nie osiwieli z nudów przed końcem wypowiedzi, jak ustawiać grupę, aby miała szansę zobaczyć zabytek i nie zginąć przy tym pod kołami samochodów, na co zwracać uwagę, a co pomijać, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach etc.
I na zakończenie dodam, że przed rozpoczęciem kursu wydawało mi się, że wiele wiem na temat masta. Okazało się, że byłem w błędzie. Kurs uświadomił mi, jak mała jest moja wiedza. Z każdego wykładu i z każdej wycieczki wracałem zdziwiony - jak mogłem o tym do tej pory nie wiedzieć ? Dzięki zajęciom w terenie odkryłem zakątki miasta, których istnienia nawet nie podejrzewałe,
I, co najważniejsze, solidnie przygotowany, zdałem egzamin.
Bardzo dziękuję Tomkowi i "Wszystkim ludziom Tomka" oraz wspaniałym Koleżankom i Kolegom, którzy tworzyli znakomitą atmosferę w czasie zajęć.
Arkadiusz Żołnierczyk - przewodnik miejski po Warszawie.

niedziela, 4 listopada 2012

Kolejne referencje :)

Poniżej referencje od Gosi, nowej przewodniczki po Warszawie:


Kurs w Tutorze? Bez dwóch zdań warto i z całego serca polecam wszystkim niezdecydowanym. Ja lepiej wybrać nie mogłam. Kurs…
… nieodwracalnie zmieni Twój „warszawopogląd”.
… prowadzony jest przez wykwalifikowanych przewodników-wykładowców w przyjaznej i wesołej atmosferze.
… przygotuje Cię w odpowiedni sposób do konfrontacji z komisją egzaminacyjną (oczywiście nie bez nakładu indywidualnej pracy!), z której masz naprawdę duże szanse wyjść „z tarczą”.
… przypadnie Tobie do gustu i jeszcze będzie Tobie brakować tych wszystkich godzin spędzonych w terenie w pogodzie i niepogodzie.
… zorganizowany jest tak, że po prostu chce się na niego chodzić!
Tomkowi i wszystkim innym nauczycielom oraz koleżankom i kolegom uczestniczącym w letnim kursie 2012 dziękuję za wspaniałe, niezapomniane pół roku!
Małgorzata Brzózka
Przewodnik po Warszawie

poniedziałek, 29 października 2012

Kurs przewodników po Warszawie - listopad 2012

Trwają zapisy na kolejną edycję (listopad 2012 - maj 2013) kursu przewodników po Warszawie.

Początek kursu: 20.11.2012, zajęcia we wtorki i w weekendy

Szczegóły pod linkiem: www.kursprzewodnicki.pl

Zapraszam :)

wtorek, 28 sierpnia 2012

Kolejne referencje

Tym razem Kazik Przeszowski - przewodnik po Warszawie:

Każdemu kto chce zostać przewodnikiem po Warszawie serdecznie polecam kurs TUTOR prowadzony przez Tomka Dygałę i zacne grono jego współpracowników: Zbyszka Struckiego, Marcina Tyslera i wielu innych.
Rzetelność metodologiczna i przyjazna atmosfera dobrze przygotowują do zdania egzaminu i pracy "w zawodzie"


Kazik Przeszowski

poniedziałek, 16 lipca 2012

Kurs przewodników po Warszawie - jesień 2012

Trwają zapisy na jesienno-zimową edycję kursu przewodników po Warszawie.
Lista się zapełnia a liczba miejsc jest ograniczona...

Jeżeli chcesz dołączyć to napisz lub zadzwoń tel. 601 25 18 56 a następnie wpłać 100 zł zaliczki. I już.

Opinie dotychczasowych uczestników kursów znajdziesz pod linkiem.

Zapraszam :)

niedziela, 15 lipca 2012

Nadciąga Armagedon

To ostatnie chwile domków fińskich na ul. Jazdów.
Obawiam się że dzisiaj po raz ostatni udało mi się pokazać te domki przyszłym przewodnikom po Warszawie :(
Osiedle na ul. Jazdów wygląda jak po przejściu trąby powietrznej - domki sprawiają wrażenie opuszczonych i nie zamieszkanych.
Tak było w lutym 2012
Wygląda na to, że jednak dogadano się z dotychczasowymi mieszkańcami, którzy teren opuszczają.
Niestety... tracimy klimatyczny zakątek miasta, zabudowany drewnianymi domkami fińskimi - przekazanymi w latach 40-tych XX wieku przez Finlandię Związkowi Radzieckiemu w ramach reparacji wojennych - które trafiły do nas bezpośrednio po II wojnie światowej.
Podobno na miejscu tych domków ma stanąć full-wypas apartamentowiec.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Kurs przewodników po Warszawie - referencje

Opinii uczestników kursów ciąg dalszy. Tym razem Jacek, świeżo upieczony ale już aktywny przewodnik po Warszawie:

Kiedy zaczynałem kurs przewodnicki myślałem sobie, że w zasadzie to nie bardzo mam po co go zaczynać, bo przecież dużo wiem o Warszawie. Po pół roku skończyłem kurs i okazało się, że... owszem, wiedziałem dużo o Warszawie. Po co więc kurs, spytać ktoś może.
Po to, że nawet spora wiedza nie wystarcza do oprowadzania wycieczek. Kurs to nie tylko wrzucanie kolejnych porcji informacji do odpowiednich szufladek, ale i nauka umiejętności ich przekazywania. Kursant Tutora jest rzucany na głęboką wodę - od pierwszych zajęć musi ćwiczyć oprowadzanie grupy miast biegać z wywieszonym językiem za wyrzucającym z siebie informacje guru. To pomaga później, kiedy zacznie się oprowadzać grupy na poważnie.

Po to, że oprowadzanie to nie tylko wiedza - to również styl. Na tym kursie można poznać wiele stylów prowadzenia grupy. Zajęcia praktyczne prowadzone przez kilku doświadczonych przewodników miejskich, każdego w swoim niepodrabialnym stylu - to pomaga w stworzeniu swojego sposobu prowadzenia grupy.

Po to, że kurs to również ludzie. I fantastyczna grupa osób, z którymi niepostrzeżenie zaczynasz spędzać czas nie tylko na wycieczkach ale i po nich. Ach, ta integracja - coś chyba równie fajnego jak kursowe zajęcia :)

Po to, że co prawda komisja egzaminacyjna wymaga często rzeczy absurdalnych, ale jednak warto dowiedzieć się o tych wszystkich Marconich, Renesach, neorenesansach z elementami modernizmu. Choćby dla przećwiczenia mózgu i własnego rozwoju.

Po to, że po takim kursie zupełnie inaczej ogląda się inne miasta. Nie myślisz już tylko "O, jaka fajna kamienica!"

Innymi słowy warto było łazić często i po osiem godzin w każdy weekend, marznąć w dwudziestostopniowym mrozie na Nowym Mieście albo moknąć na Mokotowie podczas roztopów.

I deregulacja deregulacją, ale nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł być dobrym przewodnikiem nie ukończywszy wcześniej jakiegoś kursu. A skoro można wybierać, warto wybrać ten!


Jacek Duda, przewodnik miejski po Warszawie

sobota, 23 czerwca 2012

Kurs przewodnika po Warszawie - opinie uczestnika

Kolejne osoby ukończyły kurs i uzyskały szlify przewodnickie, oto opinia pokursowa Darka, obecnie przewodnika po Warszawie (także pilota wycieczek):

Jeśli nie chcesz pokochać Warszawy, nie zapisuj się na kurs Tutora.
Jeśli nie chcesz znać prawie każdego zakątka stolicy, to nie zapisuj się na ten kurs.
Jeśli nie chcesz poznać wartościowych ludzi (spośród kadry i uczestników kursu), absolutnie wybij sobie z głowy kurs Tomka.
Jeśli nie chcesz by prowadził Cię mistrz przewodnictwa i pasjonaci Warszawy, to nie miejsce dla Ciebie.
Jeśli nie chcesz się rozwijać, poszerzać swoich horyzontów, nie rób tego.
Jeśli nie lubisz zwiedzać, spacerować, oglądać zabytków, muzeów, to nie dla Ciebie.

 Zapisałem się na kurs Tomka i muszę się poskarżyć...zimą strasznie zmarzłem na wycieczkach (bo zima 2011/12 była sroga) haha. W każdy weekend tysiące przemierzonych metrów, setki zdjęć, masa informacji i ciekawostek. Spotkania wtorkowe, wycieczki w sobotę i niedzielę, czytanie książek i... poznałem od podszewki i pokochałem Warszawę, poznałem wspaniałych ludzi, miałem przyjemność czerpać wiedzę i doświadczenie przewodnickie od Tomka i jego wspaniałych współpracowników.
Efekt konkretny: zdany egzamin i papiery przewodnika miejskiego miasta stołecznego Warszawy.
Zatem polecam profesjonalny kurs na przewodnika miejskiego organizowany przez Tutora! Był to piękny i wartościowy czas, będzie mi go brakowało...
A na koniec jeszcze raz chcę wyrazić wdzięczność: z serca dziękuje Tomkowi i jego "ludziom" prowadzącym kurs oraz każdej i każdemu z mojej grupy kursowej.

Dariusz Zielonka 

sobota, 28 kwietnia 2012

A jednak można... czyli egzamin praktyczny na przewodnika po Warszawie

Niedawno pisałem o tym jak komisja egzaminacyjna przewodników miejskich po Warszawie traktuje przepisy i mówiąc krótko ma głęboko gdzieś zarówno przepisy jak i zdających.
Vide wpis na blogu z dnia 26.03.2012.

Okazało się, że wystarczy proste, krótkie pisemko, złożone w gabinecie Marszałka Struzika, zatytułowane wezwanie do usunięcia naruszenia prawa i... już. Wystarczyło :)

Na stronach Urzędu Marszałkowskiego pojawił się stosowny dokument, który wygląda o niebo lepiej od poprzedniego i który precyzuje jak będzie wyglądał egzamin praktyczny,

A można było od razu...

niedziela, 15 kwietnia 2012

Rusza nowy kurs przewodników po Warszawie

Już w najbliższą środę, tj. 18.04.2012 rozpoczyna się kurs przewodników po Warszawie.

Zainteresowanych zapraszam po szczegóły na stronę
www.kursprzewodnicki.pl

Zapraszam :)

środa, 14 marca 2012

Kurs przewodników po Warszawie - 2012

Trwają zapisy na kurs przewodników po Warszawie, w edycji wiosna-lato 2012.
Początek kursu - 18.04.2012.

Szczegóły na stronie www.kursprzewodnicki.pl

Zapraszam :)

Liczba miejsc ograniczona.
Pod linkiem opinie dotychczasowych uczestników kursów - teraz już przewodników po Warszawie

W związku z deregulacją to może być ostatnia szansa na uzyskanie uprawnień państwowych

poniedziałek, 12 marca 2012

Dlaczego jestem ZA deregulacją przewodnictwa

Dlaczego jestem ZA deregulacją - kilka(naście) słów na ten temat.

1. Jako prosty ekonom, jestem zwolennikiem wolnego rynku a w każdym razie maksymalnie uwolnionego. Niewątpliwie jestem zwolennikiem niewidzialnej ręki rynku i wierzę w jej niezawodne działanie. Co prawda twierdzi się że wolny rynek jest czystą utopią i że konieczny jest interwencjonizm państwa, ale stąd krok do ręcznego sterowania gospodarką a to jak wiemy z autopsji sprawdziło się inaczej. Tyle jeśli chodzi o podłoże filozoficzne. Uważam że regulacja powinna mieć miejsce wtedy gdy chodzi o bezpieczeństwo zdrowia i życia ludzkiego oraz w przypadku dziedzin strategicznych dla państwa. Przewodnictwo (za wyjątkiem wysokogórskiego) i pilotaż takich znamion nie wyczerpują.

2. Wchodząc już na pole turystyki: kontrola państwa nad przewodnictwem i pilotażem jest czystą fikcją. Państwo sprawuje kontrolę czysto papierkowo, zmuszając do formalności (np. dotyczących kursów przewodnickich i pilockich). Odbywają się egzaminy państwowe, nad którymi nikt nie panuje. Egzaminy nierzadko są na poziomie wręcz żenującym, z czym poza napiętnowaniem w Internecie niewiele więcej da się zrobić. Marszałkowie zgodnie twierdzą że nie mają merytorycznego wpływu na działania komisji egzaminacyjnych.

3. Regulacja przewodnictwa służy wyłącznie ochronie dotychczasowego rynku pracy i ograniczeniu dostępu do zawodu. A ograniczenia powinny być wprowadzane w związku z kwestiami bezpieczeństwa etc. Od 2004 roku nie ma mowy o opiece czy odpowiedzialności - znaczy jest ale jest to tak sformułowane że nikt za nic nie odpowiada.

Tak przy okazji - czy ktoś pamięta, z okresu wolnego rynku w zakresie przewodnictwa tj. przed 1998, czy w tym czasie doszło do jakiegoś spektakularnego wypadku, zdarzenia godzącego w bezpieczeństwo turystów a wynikającego z niewłaściwego przygotowania osoby prowadzącej? Ja mam wrażenie że nie...

4. Czy a/ wymogi formalne dotyczące kursów, b/ egzaminy państwowe cokolwiek zapewniają i gwarantują? Sorry ale myślę że wątpię. Mam na kursie uczestnika, który był na kursie prowadzonym przez Wiodącego Organizatora Przewodnictwa i opowiadał o pierwszej wycieczce - na Powązki wojskowe - gdzie pani przewodnik, z całą pewnością licencjonowana, zrobiła wykład na temat zbrodni smoleńskiej i o tym że wszystko co mówią media to kłamstwo.

5. Z mojego punktu widzenia, otwarcie zawodu rozszerza mi możliwości jeśli chodzi o oprowadzanie po innych obszarach kraju, bez konieczności zdawania egzaminów państwowych.

6. Dziwię się ciągle powtarzającym się argumentom, że trafią ludzie przypadkowi. Czy ktoś naprawdę wierzy w to, że nagle tłum ludzi rzuci się do przewodnictwa i pilotażu? A jeśli nawet to czy ktoś ich z marszu, bez sprawdzenia ich kompetencji zatrudni?

7. Padają propozycję zachowania egzaminów państwowych. Przez moment nawet pomyślałem że to niegłupie, niemniej po tym momencie jednak mi przeszło. Dlaczego? Vide punkt 2 i 5.
Gdyby jeszcze egzaminy państwowe były przeprowadzane w sposób nie budzący zastrzeżeń, to może i byłbym za. Ale wobec braku jakiejkolwiek kontroli nad jakością prac komisji egzaminacyjnych to niestety jestem przeciw.

8. Jako organizatorowi szkoleń, bardzo mi pasuje zniesienie regulacji, bo będę mógł się uwolnić od biurokracji, będę mógł kształtować sobie program kursu dowolnie, nie będę musiał kursu przeciągać bo ustawodawca wymyślił minimum 6 miesięcy a pilocki 4. Kurs przewodnika po Pradze zajmuje 12 dni a nie próbuję nawet porównywać Pragi z Warszawą. Spora część kursu schodzi na przygotowanie uczestników pod egzamin, zwłaszcza pod testy egzaminacyjne, w tym naprowadzanie co komisja może mieć na myśli i jaka jest oczekiwana odpowiedź, wynikająca z "logiki" komisji. Niejednokrotnie o tym pisałem.

9. Śmiać mi się chce z argumentów że kto będzie kontrolował czy przewodnicy nie gadają bzdur i że tak być nie może. Super. Vide punkt 4 a poza tym, jakie jest ryzyko tego że ewentualnie przewodnik nagada bzdur? No wiem, można umrzeć ze śmiechu...

To pisałem JA:
przewodnik górski: beskidzki II klasy, sudecki III klasy
przewodnik miejski po Warszawie i Wrocławiu
przewodnik terenowy (pomijam już po czym)
Instruktor Przewodnictwa

Przy okazji zapraszam na kurs przewodnicki po Warszawie, rozpoczynający się 18.04.2012. Szczegóły: www.kursprzewodnicki.pl

środa, 7 marca 2012

Projekt ustawy deregulacyjnej już jest

W dniu dzisiejszym, Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało projekt ustawy deregulacyjnej.

Lektura projektu nie wnosi nic nowego, potwierdza wszystko to co było do tej pory powiedziane i napisane za to niestety nie zawiera żadnych przepisów przejściowych.

W kontekście przewodnictwa, szkoleń przewodnickich i pilockich, chciałbym żeby jednak ustawodawca określił się w kwestiach następujących:
- co z kursami (piloci, przewodnicy miejscy i terenowi) trwającymi w momencie wejścia w życie ustawy,
- czy uczestnicy tych kursów będą jeszcze mogli uzyskać uprawnienia państwowe,
- jak długo jeszcze będą organizowane egzaminy państwowe.

Zaprezentowany projekt niestety nie daje odpowiedzi na te pytania.

Pewną poszlaką jest tylko następujący fragment uzasadnienia:
Przewiduje się, ze ustawa wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem zmian odnoszących się do ustawy o gospodarce nieruchomościami, ustawy o ochronie osób I mienia oraz ustawy o usługach detektywistycznych wraz z odpowiednimi przepisami przejściowymi, które wejdą w życie z dniem 1 stycznia 2014 r.


W zasadzie bez zmian pozostaje wszystko w zakresie przewodnictwa górskiego.
Ale o tym więcej następnym razem.