czwartek, 5 maja 2011

Kurs przewodników po Warszawie - opinia uczestnika

Poniżej "laurka" od Daniela - świeżo upieczonego przewodnika po Warszawie (Gratulacje - Daniel!) ale także doświadczonego przewodnika m.in. świętokrzyskiego.
BTW polecam szkolenia z ratownictwa i pierwszej pomocy prowadzone przez Edumedic czyli firmę Daniela :-)

Zakochaj się w Warszawie...

Spoglądam właśnie na swoje klucze od samochodu i widzę na sprezentowanym sobie na ostatnich targach turystycznych breloku niniejszy napis. Tym hasłem stolica kusi nas już od jakiegoś czasu. Kusi mieszkańców, turystów, inwestorów, ale przede wszystkim decydentów przyznania tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Kusi też i potencjalnych oprowadzaczy po sobie – przewodników, a pomaga jej w tym Tomek Dygała i jego TUTOR.

Nie jestem stąd, ale mieszkam w Warszawie już ponad 10 lat. Muszę się przyznać, że do momentu rozpoczęcia kursu u Tomka, Warszawa nie kręciła mnie tak bardzo jak inne miejsca w Polsce i okolicach.

Czy to się zmieniło, czy ten kurs dał mi coś oprócz zaświadczenia o jego ukończeniu? Jak najbardziej, zdecydowanie, tak. Kurs otworzył mi oczy na miasto które dotąd ignorowałem, pokazał miejsca, o których nie piszą standardowe przewodniki.

I teraz ja będę zabierał tam ludzi i pokazywał Warszawę niekoniecznie tylko z pierwszych stron gazet. Uświadomiłem sobie również, że tego miasta nie da się w pełni poznać na kursie przewodnickim, ani na tym, ani na żadnym innym.

A Tomek wraz z całą kadrą dają naprawdę dużą motywację, żeby się chciało tę wiedzę pogłębiać. A sam kurs – cóż: wykłady, wycieczki, mniej lub bardziej naukawe spotkania; świetna ekipa, nakręcających się nawzajem ludków, którzy lekko ukierunkowani przez prowadzących wchłaniali Warszawę z tygodnia na tydzień.

Czy zakochałem się w Warszawie? Na pewno nie była to miłość od pierwszego spojrzenia, a żeby moja żona nie była zazdrosna i żeby nie było zbyt patetycznie, po prostu powiem że jestem nią coraz bardziej zafascynowany. I przekazuję tę fascynację innym, za co Tomku – serdecznie dziękuję.

Daniel Kuligowski
www.edumedic.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza