piątek, 22 kwietnia 2011

Kurs przewodnicki po Warszawie - wierszowana opinia uczestniczki :)

Taką oto laurkę - w dosłownym tego słowa znaczeniu - dostałem od Agnieszki (nowego przewodnika po Warszawie - GRATULACJE!).



Poniżej tekst trochę wyraźniej:

Gdy chcesz poznać się z Warszawą
do „Tutora” ruszaj żwawo!
Tu z każdego ochotnika
Tomek zrobi przewodnika!

I wnet dowiesz się, człowieku,
kim był Tylman, kim Merlini,
który z nich żył w którym wieku
i co w jakiej jest świątyni.

Poznasz także różne style,
szkarpy, blendy i wykusze…
Myślisz czasem – tego tyle!
Czy ja wszystko to znać muszę?

Znać nie musisz – mówi Tomek,
lecz to wielce Ci pomoże:
bo gdy ujrzysz jakiś domek,
dłuuugo o nim gadać możesz…

Ważna jest też metodyka,
więc się o niej tu pamięta
i od pierwszej już wycieczki
uczy mówić do klienta.

Każdy coś przygotowuje:
krócej, dłużej – tak jak umie;
potem grupie prezentuje,
czasem w deszczu, czasem w szumie.

I tak mija sześć miesięcy,
z każdym dniem wiesz coraz więcej…
Nim spostrzeżesz się, ludziku,
nazwą Cię: „mój przewodniku”!

Agnieszka Mitura



:-))))))

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza